środa, 26 sierpnia 2015

Lawendowa TILDA :)


Witajcie, kochani:)
Jakiś czas temu koleżanka Julii
zamówiła u mnie Tildę.
Pierwszy raz miałam uszyć lalkę dla kogoś,
trochę mnie to przeraziło, niemniej
zabrałam się ochoczo  do pracy:)
A oto jej  efekt .
Mam nadzieję,że Tilda 
przypadnie do gustu Jowicie:)
( i że nie dojrzy jej na moim blogu :)


Nasypałam jej do teorebki trochę
lawendy co sprawiło,
że stała się prawdziwie lawendowa:)




Na koniec kilka drobiazgów
wyhaftowanych w zeszłym roku
oraz pomalowanych wczoraj...



Do miłego:)

Pa,pa:)
Witam nowych obserwatorów:))
Dzięki za miłe słowa w komentarzach:)
W weekend spróbuję poodwiedzać wszystkie
zaprzyjaźnione blogi!

Wasza m.Arta









sobota, 22 sierpnia 2015

spiżarnia, letnie poduchy i tarasowe aranżacje:)

Witajcie kochani:)

Pora na zmianę kosmetycznych tematów:-)
Za oknem upragniony i 
długo oczekiwany deszcz
i znów nie da się siedzieć na tarasie...
Jak nie nadmierny upał, to ściana deszczu:-(
Nie żebym narzekała,
ale aż żal było patrzeć w ostatnim czasie
 na rośliny w ogrodzie-
zwieszone liście, zdziesiątkowane kwiaty,
pożółkłe place w trawie...
i chociaż podlewaliśmy ogród każdego dnia,
 nawet dwukrotnie ,
na nic zdawały się nasze wysiłki.
Zgoła inaczej wyglądał ogród w zeszłym roku
o tej porze...
Popatrzcie tylko:





Jarzębiny nadal czekają na aranżacje
a ja zapełniam spiżarnię
oraz szykuję mikstury,które
testuję najpierw na sobie,
by móc podzielić się z Wami
recepturami...
Poduszki uszyte na początku lata
bezskutecznie wyczekują naszego 
towarzystwa:)




Słoneczniki, które zerwałam za moim płotem
wytrwały na tarasie ponad tydzień:)
Nie mogłam się temu nadziwić...




A spiżarnia, cóż, zapełnia się:)
Jedną z półek przeznaczyłam
na domowe kosmetyki i półprodukty.
Z góry przepraszam za jakość zdjęć,
trudno o dobre światło
 w ciemnym kącie przy kuchni:-(









Miłego weekendu Kreatywni:)

Pa:)
 M.Arta


P.S.Przypominam Wam o swoim Candy:)





















czwartek, 20 sierpnia 2015

Maceraty...i współczesne czarownice...




        Współczesne czarownice
mają laptopy, komputery, notebooki,
 smartfony ;
zarzuciły miotły,
przemieszczają się wygodnymi  ,
klimatyzowanymi samochodami ,
receptury uaktualniają w sieci,
blogują...
Jak dawniej suszą  zioła 
i kwiaty,
produkują te swoje tajemne 
mikstury,
ważąc sładowe
na elektronicznych wagach,
zamykając zapachy
i magiczne działania ziół 
w szklanych słojach
zaopatrując je w etykiety
drukowane na laserowych
drukarkach...
Lubią wnętrza jasne, postelowe kolory
kochają styl shabby chic 
i skandynawski,
są za "pan brat"
z rękodziełem,
szyją ,dziergaja,
haftują,
przerabiają meble,
a zwierzeciem, które
najczęściej im towarzyszy
jest nie kruk czy żaba
a kot raczej
bądź  kilka kotów...

Hmmm
a miało być o maceratach:-)
Lato jeszcze się nie skończyło.
Jeszcze czas, by zamknąć
w słojach to, co ma dla nas
najlepszego:)
Szczególnie cenne maceraty
to z nagietka, rozmarynu,
skrzypu, lawendy,wiesiołka,
nawłoci,różany, marchwiowy...
Mogłabym  wymieniać w nieskończoność.
Czym że są owe maceraty?
Nic innego jak zanurzone 
w oleju bazowym
(tu całkowita dowolność
w zależności od późniejszego zastosowania-
oliwa z oliwek, olej z winogron,
słonecznikowy, rzepakowy,
sezamowy, ryżowy, jojoba, kokosowy:)
Suszone lub świeże rozdrobnione
części roślin
zalewamy olejem tak,
by zakrył  je całkowicie.
Ustawiamy w ciepłym miejscu
(na parapecie słonecznym)
i wstrzasając każdego dnia,
poddajemy olejowej maceracji
przez 2-3 tygodnie,
co sprawi,że wszystkio, co cenne
przejdzie do oleju(jest to" maceracja na zimno").
Np olej nagietkowy doskonale 
pielęgnuje skórę suchą,
szorstką, wymagajacą poprawy i 
polepszenia, odżywienia,
z objawami celulitu,
ze skłonnością do infekcji.
Może być stosowany
bezpośrednio na skórę
lub dodawany do każdego
specyfiku do twarzy i ciała.
Wystarczy do porcji kremu
umieszczonego w zagłebieniu dłoni
dodać kila kropli oleju nagietkowego
i rozetrzeć razem
przed aplikacją.
Olej różany pielęgnuje skórę
z rozstępami, cellulitem,bliznami,
łuszczycą.
Skrzypowy zalecany jest na zniszczone włosy,
marchwiowy silnie regeneruje skórę,
ma właściwości antyrodnikowe
oraz brązujące, a dzięki właściowściom
 fotoochronnym  chroni przed szkodliwością
promieni UV;
olej z wiesiołka ma działanie odtruwajace,
usuwa z organizmu toksyny
szkodliwe dla zdrowia,wzmacnia
odpornosć organizmu.
Olej rozmarynowy ma działanie
antyseptyczne,jest stosowany 
do inhalacji, ma silne działanie 
pobudzajace w pielęgnacji włosów,
ma pozytywne działanie w zaburzeniach
menstruacyjnych,
zwalcza cellulit.
Namawiam do ich produkcji.
Zdrowo i tanio,
biorac pod uwagę ceny
olejów ziołowych na rynku:)










Dotrwaliście?:-)
Zachęciłam?:-)

P.S. Dobrze,że nie palą nas już na stosach
jak za czasów inkwizycji:-)

Miłego dnia:)
M.Arta


          ...

sobota, 15 sierpnia 2015

Tags free, blaszki i prezenty dla Marylki:)

Witajcie Kochani:)

Wiedziałam,że szyldziki będą tylko sprawą czasu:)
Kiedy wychodzi  się z założenia,
że nie święci garnki lepią,
mogą powstawać różne rzeczy których
się po sobie nie spodziewamy:)
W planach było zaledwie kilka szyldzików
na imieniny Marylki,jednak
niechcący powstało ich trochę więcej...






Oprócz szyldzików przyprawowych
pokusiłam się o wykonanie nieco większych, 
takich z cytatami.



I jeszcze jeden dla pewnego osiemnastolatka,
który nas dzisiaj odwiedził:)






 i całkiem małe;
to moje wprawki, od nich zaczęłam :)





Dziś imieniny mojej Marylki.
Przygotowałam kilka mydełek oraz szyldzików,
mam nadzieję,że prezenciki
Jej się spodobają:-)



Na koniec coś dla Was:)
Przygotowałam kolaż
z tagami w stylu vintage.


Zapraszam na candy z domowymi mydełkami:)

Miłego weekendu:))

Wasza M.Arta