Czas płynie nieubłaganie ...
Ledwie zaczął sie nowy rok, już Wielkanoc...
Pracując nad swoimi miniaturkami
dość nagle i niespodzianie
dopadło mnie wspomnienie letnich wakacji spędzonych w Portugalii,
na tyle mocne, by znalazło sie w mojej
nieco zakamuflowanej świątecznej dekoracji,
zredukowanej do rozdrobnionego symbolu Wielkanocy...
Ledwie żyję, tyle pracy ...
A jak tam u Was przygotowania do Świąt ?
Buziaki!
M.Arta
