No i wreszcie się odważyłam. Zbierałam się dosyć długo do tego, by wreszcie zabrać się za swój kredens.W międzyczasie powstał post z manekinem , w salonie nastąpiły już spore zmiany, a jakoś było mi niełatwo przystąpić do działania w garażu z pędzlem i papierem ściernym w roli głównej.Jako,że nie święci garnki lepią- zaczęłam lepić i ja...Kredens na szczęście był pierwotnie oczyszczony ze starej farby. Mnie pozostało tylko pomalowanie go. Pierwszą użytą warstwą była brązowa, wodna farba do drewna i metalu- Dulux. Rozcieńczyłam ja wodą- jednakże chyba zbyt mocno, jak mi się wydawało po pomalowaniu, dałam więc następną i nastąpną, na szczęście kolejne warstwy schły szybko , mogłam dać już Dulux w kolorze Orchidei. Do malowania używałam gąbki, którą porządnie wyciskałam, a w trudno dostępnych miejscach stosowałam metodę"suchego pędzla" Kiedy góra i dół kredensu były gotowe i czekały na przetarcie papierem ściernym o grubości 120, potraktowałam podobnie mniejsze przedmioty, które z racji koloru zostały usunięte do garażu, by tam doczekać się na lepsze dla nich czasy.
a było ich naprawde wiele...Te przecierki to tylko dowód kolejny na to,by niczego nie wyrzucać, niemal wszystko da się przerobić...
Before.

After
Życzę wszystkim miłego,słonecznego tygodnia.
hej
OdpowiedzUsuńAlez sie napracowalas, jestem pod wrazeniem. Piekny kolory uzyskalas. Kredens to istne cudenko!
pozdrawiam
Dzięki, uzyskałam chyba właśnie to, o co mi chodziło
OdpowiedzUsuńPiękności!
OdpowiedzUsuńNie do wiary-tak cudownie zmieniłaś mebel że omdlewam.
OdpowiedzUsuńElzbieta
Wszystkie przeróbki cudne!Pozdrawiam D.
OdpowiedzUsuńNowa szata bajeczna,pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńA co tam przecierki (wybacz!) Ta karteczka od męża, to jest dopiero coś!
OdpowiedzUsuń:)
!!!
OdpowiedzUsuńKredens robi wrażenie ! Piękny...
Och,talent niebywały,podziwiam Alusia
OdpowiedzUsuńNo no całkiem nieźle to wyszło:)
OdpowiedzUsuńMom Please ! *.*
OdpowiedzUsuńcuuudowny blog:)
OdpowiedzUsuńKredens zrobiłas przepięknie, szukam własnie takiej farby w kolorze złamanej bieli i na tym blogu wreszcie dowiedziałam się co to za farba:)
OdpowiedzUsuńW wolnych chwilach zapraszam do siebie: iloveshabb.blogspot.com
Pozdrawiam Małgorzata
Witaj! Jestem tu pierwszy raz ale zaintrygowałaś mnie i zostałam dłużej, miło i twórczo tu u Ciebie, podoba mi się! Pozdrawiam Dora
OdpowiedzUsuńPolecam do lnianego zakątka farby i woski lniane do stylizacji mebli szwedzkiej firmy Byta-yta :).
OdpowiedzUsuńEfekt, który osiągnęłaś w kredensie szczególnie mi się podoba. Mogłabyś podpowiedzieć, jakich kolorów użyłaś. Na zdjęciu nie wyglądają na białe i właśnie takie mnie interesują. :)
OdpowiedzUsuń