In English-"Love you, Magda"

Kocham kolor biały.Obszar moich działań to dom i ogród.Wystrój wnętrz, aranżacje i szeroko pojęte rękodzieło-przecieram meble, szyję, haftuję , dekupażuję, rzeźbię w glinie i w masie papierowej- ostatnio moją pasją są art dolls,domowe mydełka oraz kosmetyki, mam mnóstwo pomysłów, którymi chętnie się chcę dzielić, trochę piszę... Oto cała ja...Nieposkromiona, nie nadążająca za trendami, niezależna romantyczka. Zapraszam do mojego magicznego świata:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Haha, mój mężuś tez w młodszych latach ciepnął farbą wyznanie na murze - tak, że każdy, kto krajową jedynką jechał od razu widział :D Gorzej, że użył naszych specyficznych zdrobnień i ci co nas poznali z miejsca kojarzyli ;)
OdpowiedzUsuńMnie tez sie zdarzyła taka historia , kiedy byłam piękna i młoda- z tym,że chłopak napisał zielonym orzechem na murze, trudno było to zetrzeć;-))
UsuńNo nie wiem czy chciałabym być Magdą... Myślę, że narozrabiał i teraz boi się porozmawiać w 4 oczy:) Ach, ja już wcale nie jestem romantyczna!:(
OdpowiedzUsuńOj, narozrabiał, narozrabiał- dziewczę chwilę później zrzuciło płachtę tak skrupulatnie przytwierdzoną do ogrodzenia , w kąt!
Usuń:) Ma chlopak fantazje :)
OdpowiedzUsuń