Witajcie, Kochani:-))
Miałam co prawda dziś lukrować pierniczki,
ale postanowiłam dokończyć
swoje wprawki haftu wstążeczkowego.
To moje pierwsze kroki,
starałam się, choć nie wszystko
zrobiłam poprawnie...
Biorąc jednak pod uwagę fakt,że to
pierwsze "poważne" starania,
efekt nie jest najgorszy, jak sądzę...
Zresztą ocenicie sami...
Wzór zielnika zaczerpnęłam z książki
Ann Cox
"Haft wstążeczkowy"
Zastanawiam się tylko,czy oprawić
jako obrazek, czy wykorzystać do uszycia
ozdobnej poduszki z obrzeżem w kratkę zieloną.
Jak myślicie?
Botaniczne motywy
znalazły się również na serduszku,
które będzie dodatkiem do prezentu.
Wzór jest mojego autorstwa,
powstawał "in statu nascendi"
( w trakcie powstawania, rodzenia się)
Muszę Wam się przyznać,
że niezwykle wciągnął mnie ten
haft wstążeczkowy :-))
Na koniec jaszcze raz wszystko razem.
Wiem,że są niedociągnięcia,
ale i tak jestem dumna z efektów swojej pracy,
że tak nieskromnie powiem;-))
P.S. Podziękowanie dla Agnieszki R, która
podzieliła się ze mną wiedzą o zakończeniach liści.
Dzięki Niej pojęłam
jak tego dokonać:-))
Pozdrawiam gorąco:-))
Wasza M.Arta












