Witajcie, Kochani:-)
Winnam Wam kilka słów wyjaśnień
z powodu długiej ciszy na blogu.
Niemoc Twórcza, która mnie unieruchomiła
na długie dni spowodowana była
właśnie Ksawerym.
To nie mogło być nic innego.
Dziś przestało wiać i co?
Ano coś- wstałam rano z ogromną ochotą
do działania.Wreszcie jakaś zmiana
i to na dobre od wielu dni.
Wczoraj przytargałam pudła ze strychu
i z pomocą Janka ubraliśmy choinkę.
Od razu zrobiło się jakoś przyjemniej,
przytulniej, tym bardziej,że jest całkiem
biało za oknem.
Wiatr jednak nie był zbyt dokuczliwy,
nie dokonał żadnych szkód
ani w ogrodzie, ani z samym domem.
Na początek chciałam Wam przesłać
wzory świątecznych bilecików.
Może się komuś przydadzą.
Do świąt jeszcze sporo czasu...
Na pierwszy ogień pokażę tegoroczną Choinkę.
i świąteczne zakamarki w domu
Uszyłam też tildę.
Białą, jak zwykle.
Coś pomiędzy skrzatem a aniołem.
Na zdjęciu poniżej wisi na ścianie
w salonie, tuż przy stole,
z widokiem na dekoracje w kuchni.
Tu ze swoją nieco starszą koleżanką.
Cieszę się, że podjęłam działania.
A myślałam,że już się wypaliłam...
Miałam też przestój w odwiedzaniu Waszych blogów:-(
Z tego pewnie powodu straciłam dwóch obserwatorów...
Może to jednak z licznikiem jest coś nie tak...
Czy Wy też tak macie?
Kończę już, bo muszę odrobić zaległości
na Waszych blogach:-))
Pozdrawiam serdecznie w to zimowo- białe popołudnie:-))
Do miłego, pa,pa!
Wasza M.Arta