Witajcie, Kochani:)
Miło mi niezmiernie,że podobała się Wam
miętowa aranżacja na tarasie.
Dzięki za liczne odwiedziny i miłe komentarze:)
Dzisiejszy post będzie traktował
o morskiej łazience
w której kosz na bieliznę
zyskał nowe pokrycie z ...t-shirtu
z motywami morskimi.
Jak widzicie, nie zaszyłam rękawków,
a jedynie zawiązałam je na supeł:)
Tkanina w pasy jest pozostałością
po prześcieradle, które uszyłam poprzedniego dnia.
Łóżko z uszytymym prześcieradłem stanie
w nowym miejscu,w biało- niebieskim pokoju;
może kiedyś je Wam pokażę:)
A wracając do łazienki,
stare deski, wiadro shabby,
liczne muszelki i dekoracje marynistyczne
sprawiły, że bieliźniarka z motywem korony
przestała tu pasować, dlatego
kiedy został mi kawałek materiału w pasy;
niewiele myśląc, wykorzystałam go,
doszywając do t-shirtu.
Wcześniej uszyłam muszle z w paski
i kropki.
Wpisały się pięknie w klimat,
podobnie jak poszewka i kotwica...
oraz blaszana tablica z Titanikiem
która dostałam od Justyny:)
Wieszak na ręczniki dostał oprócz koronki
dekoracyjna taśmę w rybki.
Dwie stare deski sprawiają wrażenie, jakby
były dopiero co wyłowione z morza...
Mój ulubiony motyw konika morskiego zawisł w otworze deski
oraz został wyszyty na ręczniku przy wannie.
Ręcznie robione mydełka wyschły na dobre,
zmieniając swój kolor na niebieski...
Zabawny, wesoły marynarz
ciągle zmienia miejsce swojego pobytu,
przemieszczany rączkami Janka:-)
któremu bardzo się spodobała nowa aranżacja
do tego stopnia, że pożyczył mi nawet
swoją koszulkę w pasy do zdjęć!
Miłej niedzieli:)
M.Arta