środa, 22 sierpnia 2012

Ogrody


Witam wszystich:))
Dziś dla odmiany coś dla oka.
Ogrody.Wrótce w szarudze dni pozostaną tylko wspomnieniem.
Nacieszmy więc oczy.




























Zdjęcia:
  •  1-10 pochodzą z internetu
  • nr 11-12 Hotel Napoleon w Smardzewie
  • 13-14 ogrody wersalskie w Czeskim Krumlowie
  • 15-18 Ogrody zamku Książ
  • 19-29 mój ogród

 Miłego dnia wszystkim:))











wtorek, 21 sierpnia 2012

Doświadczenia niedoszłej poetki

Inna jesień

A kiedy już się spotkamy
płatek
po płatku
rozbierzesz
mnie z róży . 


Stawka

Dokonałam dziś nie lada wyczynu.
Uratowałam cały świat.
Chociaż nie zapłaciłam słono,
stawka była ogromna.
Wszystko co dla mnie ważne,
zdobyłam za przedmiot ważący
zaledwie kilka gramów.
I wcale mnie to nie przeraża.
Jestem nawet zadowolona.
Mam perspektywy.
Nie muszę rozstawać się z marzeniami.
Mogę zacząć dzień niemal radośnie.
Wielkie sprawy przychodzą  nagle
i choć nie zawsze zaczynają się w ciszy,
w niej się stabilizują.
Wielkie sprawy przychodza tak szybko
że nie dają czasu na strach,
a potem nie ma już na niego odwagi.
Pomoc doraźna dotarła na czas.
Krwotok zatamowany.
Nie pora jeszcze na ocenę rozległości rany,
ani na prognozowanie gojenia.
Ostre noże wypadły nam z rąk,
choć miały dziś dokonać ostatecznego cięcia
Byle dotrwać do zmierzchu.
Wieczorem dzieje się magia.
Nasze ciała są mądrzejsze od naszych myśli.
Łatwiej się dogadują.
Nie mają sobie nic do zarzucenia.
W przeciwieństwie do naszych dusz.

***

Ziarna pod powiekami

wezbrany żal podchodzi do gardła.
zachłanne młynki
mielą ciała w złowrogi pył.
posępne myśli
rozwarstwiają prostokąty ciszy na dwoje.
jestem zaledwie połową.
tratwa łóżka dryfuje bez celu
po oceanie podłogi.
w rozpadlinie prześcieradła
harpie czyhają na spowiedź.
z daleka słychać pomruk
bestii ziejącej ogniem.
cisza rozpełza na boki
w pierzastość pajęczyny.
powoli przez szyby
żałośnie wdziera się świt.
zastygam wolno
z kamiennym ziarnem pod powiekami.
dławię krzyk.


***

Bez pożegnania


Nadzieja
że ten fotel z dermy
to łoże kochanków
a pasy którymi cię wiążą
figlarną zabawą
metalowym prąciem
jak pługiem
oddzielają skiby
twego ciała
z przerażenia rozchylonych
niekochaniem ud
rozwija się
zdumiona wstęga
i tańczy wsiąkając w śnieg
szpitalnej emalii
odchodzisz mnie śpiącą
bez pożegnania.

***

Jest

Naprzeciw, wbrew i pomimo
zwierciadła, kresu, ołtarza,
uratowane i wskrzeszone,
obudzone ze snu,
świadectwo magii,
w szczelinach świateł,
między
kotarami obcych domów,
w wymoszczonym puchu
twego ciała,
zamknięte,
nieulękłe, ocknione.
Jest.
Bez triumfu nakręca
motor twojego życia.
*** 



            Zarejestrowana na portalu "Jest lirycznie"
spróbowałm swych sił.
Wzięłam do ręki pióro i unoszona na skrzydłach
weny twórczej popełniłam parę "utworów"
Ktoś przeczytał,
ktoś dodał do ulubionych,
zganił ktoś.
Nie kobieta to,
mężczyzna...
Nie znalazł przemocy,
brudu
i agresji...
Nie przebaczył.
Napiętnował.
Zganił.
Po prostu
pominął.
 Usunął się.
Nie zatrzymał.
Zabrał swą duszę
szorstką, 
spętaną drutem
kolczastym.
i przeszedł dalej.

Nie walczyłam.
Nie chciałam więcej.
Poddałam się...


A co jeśli miał rację?


 



poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Zdążyć przed końcem lata...



Odkąd członkiem mojego bloga stał się mężczyzna, nie mogę zaczynać słowami
"Witajcie dziewczyny"
a więc
Witam wszystkich:))


Dzisiejszy post poświęcam chylącemu się ku końcowi latu,
poruszam w nim morskie, letnie klimaty, by zdążyć przed końcem słonecznych dni:))
Aranżację tę wykonałam jakiś czas temu.
Mam nadzieję,że czuć w niej morską bryzę .



Życząc Wam miłego weekendu, pragnę podziękować za liczne odwiedziny i miłe komentarze:))





niedziela, 19 sierpnia 2012

Kolekcje retro - bramy i okucia

 

Witam wszystkich:)
Dziś chciałbym podzielić się z Wami detalamiryciny na którą trafiłam
przypadkiem.
Detale zawarte na niej wprawiły mnie w zdumienie i zachwyt.
W dobie wszędobylskiego plastiku, budynków ze szkła i aluminium,prostych brył bez zbędnych(?)ozdobników,
takie zdobienie zmusza do refleksji nad nieskończoną wyobraźnią
człowieka ,który żył dziesiątki lat przed nami,chylimy czoła przed ich jakże
silną potrzebą zdobienia swego otoczenia, a my - cóż - z tęsknotą zwracamy oczy
w ich stronę

Piękne, niezwykłe
czy zgodzicie się ze mną, że nie ma  w nich
niczego zwykłego?
Jeszcze na koniec  mały kolaż ze
wszystkimi
detalami
A teraz kilka zdjęć z zamku Książ,
czeskiego Krumlova,
oraz
Pragi




Miłego dnia:)
Lubicie te klimaty ?