Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Zawitały ...i zima i wyróżnienia


Zewsząd komunikaty o zimie.
Niemal każda część kraju w bieli.
Tylko ciepłe, dobre relacje pozwolą nam przetrwać do wiosny:))
Ogrzewajmy wzajemnie swoje zmarznięte dłonie,
ciaśniej obejmujmy się ramionami,
 wtulajmy się w siebie...
To dobry czas dla tych, których kochamy..
To dobry czas dla nas...



Dla mnie również, bo moja praca zaowocowała
 wyróżnieniami,
którymi zaszczyciliście mnie ostatnio.
Wielkie dzięki:))

A były to w kolejności:
Od Moniki z blogu
Fotoszepty
2.
od Magdy z blogu
Moje miejsce

:
3.
Od Kreski
z blogu Anielsko
:


4.
Od Elizy z blogu
Art Mess
:


Dziękuję Wam za to,że jesteście.
Gdyby nie Wasza obecność, nie miałabym chęci do pracy:))
Dodajecie mi skrzydeł;
skrzydła nie tylko są potrzebne aniołom:)

Trzymajcie się ciepło.

sobota, 6 października 2012

Wyróżnienia, paczka i grzybobranie

wyróżnienie od Baby ze wsi
Wyróżnienie od Avrea
Witajcie Kochani:))

Jakiś czas temu otrzymałam dwa wyróżnienia-jedno z nich od Avrei a drugie od Baby ze wsi
Dziękuję za wyróżnienia, co by o nich nie powiedzieć, ani chybi dodają skrzydeł.

Największa trudność, jak sadzę będę miała z podaniem o sobie 7 informacji, niemniej  spróbuję:
  • podobno urodziłam się z pędzlem w dłoni-tak utrzymuje moja mama- pewno chodzi o pędzel od farb do drewna i metalu
  • mam dwa lata i dwa kilo więcej niż podaję
  • nie maluję paznokci jak Baba,z reguły farba do drewna i metalu robi to za mnie i to nie tylko na paznokciach u dłoni, chociaż te u stóp są z reguły pięknie umalowane
  • nie dostaję kartek z życzeniami na dzień Matki ani na dzień Babci(córka nie lubi ich wysyłać..?.)
  • kocham wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem much, za co te ostatnie przepraszam
  • kocham zacisze domowe, prace w ogrodzie i poza mężem- Andrzeja Poniedzielskiego
  • umarłabym ,gdybym nie mogła realizować swoich pasji tworzenia
No tak ,przleciałam się po wierzchu, a pod nią cała głębia ...

***


Drugą sprawą jest paczka, którą dostałam od Kamilki.
Jakiś czas temu przeglądając jej blog, dostrzegłam  lniane serduszka, które  były ozdobione serduszkami szydełkowymi Zgłosiłam chęć wymiany, po paru perypetiach mailowych( nie wyjaśnionych do dzisiaj)udało się.
Doszło do wymiany.


 Dziękuję Ci Kamilko.
Wszystkie przedmioty zawarte w paczuszce bardzo mi się podobały.Dwa serduszka gotowe, jedno do samodzielnego uszycia, wstążeczka do mocowania, koroneczka na drewnianej klamerce i piękny list.
Miło jest dostawać takie paczuszki.
Do Kamilki poleciały zrobione przeze mnie  dyniowe kolczyki, dwustronne hakiu mocowane na patyku i  obrazek -wycinanka z ptaszkami.


A na konie, właśnie dlatego,że nie mogę wyjść na zewnątrz, jeszcze leżę w łóżku- małe wspomnienie wypadu do lasu w zeszłą niedzielę, czego efektem było zebranie kilku grzybków:

Przyznam,że trochę zaaranżowałam  je przy plocie pod brzozą- tak wyglądały lepiej niż stłamszone w koszyku- i tak je zapamiętam:))
Uważajcie na siebie - podstępna aura czyha na następne ofiary!
Do zdrowego i miłego!