Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karczochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karczochy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 listopada 2012

Karczoch- śródziemnomorski rarytas


źródło-Google

KARCZOCH-
SŁOŃCE NA TALERZU
W SERCU
W TRZEWIACH

Moje karczochy, zakupione w supermarkecie nie wyglądały tak
pięknie i świeżo jak te ze zdjęcia z Google, ale nie zrażona wyglądem zewnętrznym postanowiłam przygotowć je na rodzinną kolację z dziećmi.

Przygotowania rozpoczęłam od przycięcia liści  i ogonków.

po czym znalazły się w garnku z osolonym wrzątkiem , w którym to spędziły mile czas przez ok. pół godziny.


Po odsączeniu na sicie główkami w dół mogły trafić już na stół.

Podane z sosem vinegrete, smakowały wyśmienicie.

Pragnę tu zaznaczyć, o czym na pewno wszyscy wiedzą,że jadalne są tylko końcówki liści, które odrywane kolejno od karczocha odsłaniają samą kwintesencję smaku-  jego dno, które pokryte jest drobnymi, niejadalnymi włoskami- dopiero po ich odrzuceniu cała  tajemnica karczocha zostaje odsłonięta i w nagrodę otrzymujemy to co w nim najlepszego-jego serce.

  Było słońce na talerzu, a na zewnątrz jego piękny zachód, który dodawał splendoru naszemu rodzinnemu spotkaniu...


Życzę Wam samych miłych spotkań w rodzinnym
i nie tylko rodzinnym 
gronie...