piątek, 15 marca 2013

Janek i wianek

Witajcie,
jak dobrze,że jesteście
i mnie inspirujecie.
Wianek, który wczoraj uwiłam,
został zainspirowany wiankiem Rozalii,
który mnie urzekł.
Lubię, kiedy nic się nie marnuje...

Pewnie, gdybym
za Rozalią nie wykorzystała
tych skorupek
w wianku,
byłyby wykorzystane w inny sposób.




Gdyby nie Janek,
gdzie byłby wianek?
Pomagał mi dzielnie,
zrywał gałązki,
wybierał je
i przyniósł do domu.


Życzę
Wszystkim
miłych chwil,
pełnych niespodzianek
w  nadchodzący weekend:))

wtorek, 12 marca 2013

Już zawoalowane odświętnie


Wiecie,co mnie cieszy
niezmiennie w naszej blogosferze?
Otóż to,że każda z nas kreuje  rzeczywistość
w swój własny,
niepowtarzalny sposób.
Pomysły zdają się nie mieć końca!
To naprawdę budujące.
Weźmy takiego na przykład baranka.
Może być z ciasta solnego,
gipsu, wełniany
sznurka, itp, itd
 lub
z waty...
Taki jak mój właśnie,
zawoalowany odświętnie ,przysiadł
z kolegami na ogonie słomianego
kura.


I tak oto, z kilku skorupek
i kłębka waty powstał
kącik wielkanocny w mojej kuchni...

Jego obecność w kuchni
zimy  zdołać nie przegoniła,
ale w każdego z nas wstąpiła nadzieja,
że
panowania Śnieżnej Pani
nadchodzi kres!

Cieszę się,że jesteście,
że dajecie mi inspiracje,
oraz  dzielicie się swoimi pomysłami.

RAZEM
DOTRWAMY
DO
WIOSNY
!!!
Do miłego:))




poniedziałek, 11 marca 2013

Skorupkomania-tutorial

Dekorowanie wielkanocne, to nie tylko
pisanki...
Do moich dzisiejszych prac
użyłam po prostu 
pokruszonych skorupek...
oraz niewielkiej ilości gipsu.


Do wykonania misy gipsowo- skorupkowej
potrzebne będą nast. materiały:

-gips biały
-dwie miski metalowe różnej wielkości
-spora ilość pokruszonych skorupek
odrobina wody do rozrobienia gipsu
-naczynie w którym rozrobimy gips
-taśma klejąca
-kamień lub słoik z wodą
do obciążenia gipsu
-oraz odrobina zapału

Wykonanie:
Gips rozrabiamy z wodą ,
wsypujemy pokruszone skorupki,
mieszamy, masę wlewamy do większej misy,
na niej umieszczamy
obciążoną słoikiem z wodą lub kamieniem
mniejsza misę.Dobrze byłoby użyć taśmy klejącej
do unieruchomienia całej
konstrukcji
by gips zastygł równomiernie.
Odstawić najlepiej na noc.
Po tym czasie
uwolnić gotową misę gipsowo-
skorupkową.
Tak wykonana misa 
może służyć nam latami.

Wykonałam dwie misy różnej
wielkości, potrzebowałam więc czterech
 mis metalowych 
w jednym czasie.


Ogólnie skorupki są 
dla mnie 
wdzięcznym materiałem
do produkcji różnych 
dekoracji.
Na zdjęciach, poza misami, widoczny jest 
bieżnik,
który został uszyty z organdyny
w ten sposób,
że został podzielony
na  komory 
zawierajace pokruszone skorupki,
stanowiąc komplet
z gipsowo- skorupkowymi
misami.

Z resztek skorupek
wykonałam
jeszcze dużą pisankę do zawieszenia.



Mam nadzieję,że
podałam sposób wykonania
misy 
w sposób jasny i przejrzysty.
 
Pozdrawiam
wszystkich zaglądających
oraz witam serdecznie nowych 
obserwatorów.
Życzę Wszystkim miłego
tygodnia:)) 



sobota, 9 marca 2013

Ach ta Anstahe !

Witajcie,
moi Drodzy:))
Spotkała mnie wczoraj
NIEZWYKŁA
NIESPODZIANKA.
Dostałam paczkę
z zawartością,która
wprowadziła mnie w
totalne zdumienie!
Widuję na różnych blogach piękne
rzeczy,
ale ten talent,
który posiada Anstahe,
stawiam na PIERWSZYM MIEJSCU.
Jej wstążką malowane
obrazy
należą do
najbardziej NIEZWYKŁYCH prac, jakie widziałam.
Od wczoraj stałam się właścicielką jednego z nich.
Jest piękny !!!
Nie sposób wyrazić RADOŚCI,
KTÓRA 
TOWARZYSZYŁA MI PO OTWARCIU PRZESYŁKI!
Dziękuję to za mało!
Już obmyślam, czy zdołam sprawić
Danusi tyle radości, 
ile Ona  sprawiła mi swoim 
spektakularnym prezentem!
W każdym razie postaram się:))
A oto i on:



Jestem niezmiernie DUMNA,
że go mam.
Wisi na honorowym miejscu
w salonie.
Teraz wiem,ze właśnie jego tu brakowało.
Dziękuję Danusiu!
Brak mi słów!


Już znikam w pracowni.
Będę się bardzo starała! 

I jeszcze kilka zdjęć kwiatków,
by przegnać wstrętną zimę,
która znowu u nas
zagościła:((






Trzymajcie się ciepło!
za kilkanaście dni i tak nadejdzie wiosna!
Na koniec jeszcze chciałam Was przeprosić,
że nie odpowiadam od razu na komentarze,
że rzadziej odwiedzam Wasze blogi,
 a jeśli odwiedzam, nie zawsze zostawiam ślad.
Janek absorbuje mnie zupełnie!
Nie mam  nawet czasu na robótki!
Wybaczycie mi?




środa, 6 marca 2013

haute couture

Dawno, dawno temu,
kiedy moja wyobraźnia jeszcze nie
uznawała żadnych barier,
wykonałam na wystawę
swoich prac
wiosenną sukienkę haute couture.
Wyeksponowana na sztalugach,
wisiała przy wejściu na wystawę,
witając wszystkich gości.
Minęło już trochę, tknięta
zębem czasu,
z ubytkami dekoracji
wisi zapomniana na zapleczu,
odłożona do lamusa...
To Jaś był tym,
który odkrył ją na nowo.
Widzicie ją dzięki niemu
oraz dzięki temu,że właśnie zbliżają się święta
wielkanocne...






A w ogrodzie rozkwitły ranniki!
Pisałam o nich wczoraj,
ale nie miałam jeszcze zdjęć.


Uwielbiam je,
są jak perełki
w otaczającej nas
wszechobecnej
BRZYDOCIE.

Gdybym miała moc sprawczą,
maj byłby już jutro!

Miłego, słonecznego dnia
WSZYSTKIM:)))