wtorek, 21 maja 2013

Przyzwyczajamy się...

Wiatjcie,
dziś zacytuję fragment listu
napisanego kilka dni temu do kogoś miłego:

"Dziś, utrudzona wielce organizowaniem nowego kącika do odpoczynku w ogrodzie,położyłam się na kontikach na tarasie w pobliżu kratki porośniętej dławiszem, kiedy dostrzegłam wśród jego gałęzi maleńkie, wymoszczone skrupulatnie puchem gniazdko jakiejś niewielkiej ptaszyny.Wysidywała zniesione pewno niedawno jajeczka.Wystraszyła sie, biedactwo, wyfrunęła z gniazdka...Usunęłam się, zeszłam ptaszkowi z oczu...Tuż przed zmierzchem, kiedy porządkowałam poroznoszone przez Janka przedmioty, spojrzałam w górę- ptaszek wrócił juz do gniazdka...
Ze zwykłych spraw, które mi się dziś zdarzyły- była oprócz tego kolacja z rodziną, gwar rozmów, zapach bułeczek drożdżowych, które specjalnie dla nich upiekłam...Kiedy jedliśmy je, były  jeszcze gorące...
Przyszło mi do głowy, jak szybko przyzwyczajamy się
do rzeczy  NIEZWYKŁych ,
 uznając je za CAŁKIEM ZWYKŁE..."

Cenne chwile
w pędzącym donikąd
świecie...

19 komentarzy:

  1. Mądre i głębokie. Ale pewnie zrozumieć mogą to tylko Ci, którzy takie chwile przeżywają :) Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radość ogromną sprawia mi rejestrowanie takich pozytywnych odczuć...zbieram je jak paciorki jednego różańca, sycę sie nimi- ta świadomosć daje mi poczucie DOBRZE spędzonego dnia oraz ,że mijający dzień nie przeciekł nam " między palcami"

      Miłego, Aniu.

      Usuń
  2. Poczułam się przez moment w klimacie Ani z Zielonego Wzgórza. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę na to rzec?
      MIŁO MI, Kochana!

      Usuń
  3. Wyciszyć się by ujrzeć piękno,tajemnice przyrody i pyłek, który zostawia po sobie spłoszony cichością ptak-bezcenne.
    Gdy dodamy cieple drożdzówki przygotowane dla tych ,których kochamy, świat otwiera się przed nami.
    Przytulam Marto i życzę dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytulam, Eluniu i DOBRE ANIOŁY ślę.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Czasem nasze oczy z ptaszyną się spotykają...Jest bardzo odważna- znosi bez sprzeciwów naszą często dość głośną obecność:)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze to umieć je zauważać.... nawet po latach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściem jest właśnie zauważanie tych drobnych zdarzeń , docenianie ich...

      Usuń
  7. Są ludzie, którzy takich rzeczy nie widzą, nie rozumieją. O ile są ubożsi. Tak myślę, ale ONI o tym nawet nie mają pojęcia, to może wcale nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe rzesze takich ludzi...ślepych, głuchych, nieczułych...

      Usuń
  8. Pięknie i mądrze napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ahh... dostać taki list...
    M.Arto... tyle ciepła zawsze u Ciebie, serdeczności...tyle mądrości i piękna...
    Choć nie dostaję listów od Ciebie to wpisy Twoje traktuję... osobiście... Lubię myśleć sobie, że są dla mnie pisane ;-)))
    Lubię do nich wracać... zwłaszcza gdy jest mi źle.. gdy tęsknota wzbiera... i wtedy... dzięki Twoim pięknym słowom, zdjęciom... znów wraca spokój ;-)))

    DOBRZE, ŻE JESTEŚ !!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo pozostawione przez Was w komentarzach, za czas
postom poświęcony...:)