sobota, 15 grudnia 2012

Przypomniałyście mi...


Pamiętacie hafty w kolorze lawendowym?

Zastanawiałam się wtedy, czy pasują do świąt.
Przekonałyście mnie, że tak-
i wtedy przypomniałam sobie, że miałam kiedyś
aranżację w tej tonacji kolorystycznej...

Poszperałam w archiwum zdjęć- i znalazłam!
Widoczne na zdjęciu strzyżone na kształt kuli
drzewko powstało z kołka z palisady oraz
 gotowej kuli
oplecionej srebrną girlandą-
wszystko ufiksowane w dużej donicy 
wypełnionej piaskiem i kamieniami.

          Bałwanki dostały lawendowe czapeczki i szaliczki,
                   nawet dzbanek się załapał...


W pokoju dziecinnym znalazła sie pastelowa choineczka,
którą Wam wcześniej pokazywałam.



            Miło się wspominało bliskich przy dobrej,
 aromatycznej kawie...


Była to jedna z niewielu chwil wytchnienia
w zabieganym i zapracowanym
okresie przeświątecznym...
Zastanawiam się,czy zdarza się Wam w tym czasie, kiedy
taki nawał pracy przed nami, przysiąść
chociaż na chwilę,
pogadać z przyjaciółką,
poplotkować niewinnie?
Ja miałam to szczęście we wtorek.
Zrobiłyśmy sobie z przyjaciółką "babskie popołudnie".
Było cudownie, MKM napalił w kominku,
rozmowom "pa duszam" nie było końca...
Było coś dla ciała i dla duszy,
domowa nalewka wiśniowa rozgrzała nas
i przygotowała do spaceru.
Polami dotarłyśmy aż nad staw.
Śnieg  chrzęścił pod stopami...
Nasze skrzydła powoli rozpościerały się
 nad wszędobylską bielą, ciszą
i błękitem...
Ach...


Z trudem powracało się na ziemię...
i do domu,
przed którym śnieg zdążył przysypać
 dekoracje przed drzwiami wejściowymi.


Kończę już,
gnam do Waszych blogów,
napawać się atmosferą i podziwiać cudeńka,
 które ciągle tworzycie:))
Do miłego,
pa,pa:))





25 komentarzy:

  1. ha, nie pomyślałabym, że fiolet może być tak bardzo świąteczny:)
    Masz rację z tym świątecznym zabieganiem, u mnie jakoś wszystko się skumulowało- Kornelka ma miesiąc, więc wymaga ciągłej uwagi- a to nie tylko pierwsze święta z Malutką, ale i pierwsze święta "na swoim"- nigdy jeszcze nie urządzałam niczego na 15 osób sama i trochę mam stracha, jak sobie poradzę;) Dobrze, że moi wspaniali Rodzice zaoferowali (po raz kolejny, chwała im za to:) pomoc:)
    Chyba się zakochałam w Twoich bałwankach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale pochwalę się jeszcze, że dziś odwiedzi mnie przyjaciółka, więc i ja będę miała swoje pogaduchy:)

      Usuń
    2. Potrzebne są takie chwile;))

      Usuń
  2. My dear friend
    It was nice that you had a little time for a coffee and relax !I loved the snowing entrance of your home !
    Have a nice weekend !
    Olympia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You too, Olympia!
      Do you have snow now?

      Usuń
  3. Slicznie :-) Nigdy bym nie pomyslala o fiolecie na swieta, ale Twoje zestawienia tak ladnie sie prezentowaly :-) Zaskoczylas mnie. I biala choineczka dla dzieci.. super :-) I dekoracja przed domkiem tez :-D :-D pozdrawiam ciepluchno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja przesyłam ciepluchne pozdrowienia:))

      Usuń
  4. Pięknie, to drzewko jest bombowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie tu, aż się nie chce wracać. Szalenie klimatyczny ten lawendowy kolorek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta - naprawdę Cię podziwiam, mnie się po prostu nie chce kombinować tak z aranżacjami, jak przychodzi choinka, to rozwieszam kilka drobiazgów i tyle :) Jeśli chodzi o prezenty to kampania u mnie jeszcze trwa - nie mam nawet połowy tego, co zamierzam przygotować :) Właśnie martwię się, że mi zabraknie włóczki na szal dla teściowej... Na kawkę z przyjaciółmi zawsze mam czas :) Bardzo lubię takie spotkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mogę usiedzieć na miejscu- ciągle coś musze robić- może to bez sensu, ale nie potrafię inaczej;))

      Usuń
    2. i to wcale nie z powodu bloga- ZAWSZE tak miałam...

      Usuń
  7. Podobają mi się takie lawendowe święta. ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. jak się ma taką rękę to wszystkie kolory będą pasować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że znalazłam Twój zakątek... Wspaniale, że uległaś namowom i postanowłaś się dzielić swoimi pomysłami i tym co tworzysz, bo są to rzeczy piękne i niebanalne. Rozsiadam się wygodnie i zabieram się za ciekawą lekturę Twojego bloga :) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego czytania i oglądania:))
      Witaj w gościnnych progach Lnianego Zaułka:))
      Pozdrawiam serdecznie i ciepło

      Usuń
  10. Piękne to wszystko bardzo, zachwycające wręcz, tylko ja do najbliższego stawu mam strasznie daleko...ehhh
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przyjedź do mnie- będziemy miały blisko nad staw:)))

      Usuń
  11. Dowód na to ,że świeta niekoniecznie muszą być na czerwono.:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Generalnie za Świętami nie przepadam, im jestem starsza, tym mi do nich dalej, ale te aranżacje są przepiękne, a choineczka pastelowa rozczula... :D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fiolet bardzo mi się podoba w świątecznych dekoracjach , zresztą będzie u mnie 2 rok już królował :)
    piękne dekoracje przed domem i zaraz mi się Dania przypomniała :))
    a ja znajdę czas na pogaduchy w tym tygodniu :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta pastelowa choinka cud - miód ...
    Skopiuję ten pomysł na 1000% ...MOgę plis...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo pozostawione przez Was w komentarzach, za czas
postom poświęcony...:)