środa, 12 grudnia 2012

że niby nie pasuje?

Że niby lila-róż do świąt nie pasuje?
Kto mi zabroni?- mnie się podoba...

              Wybaczcie mi,ale pokochałam te słodkie,
                 maleńkie monogramy do tego stopnia
że postanowiłam poświęcić im osobny post.
              Zauważyłam,że sprawiają wiele radości
                          obdarowywanym...



A tu dowód na to,że zajmuję się
również całkiem przyziemnymi sprawami...
i nie obce mi żelazko,
ani moim koronkom:


Wybaczcie mi,że jeszcze nie wyróżniłam blogów,
ciągle poznaję nowe;
wyróżnię,
dajcie mi, proszę ,jeszcze trochę czasu.

Jednocześnie dziękuję Jaddis za wyróżnienie:))

Do miłego:))




16 komentarzy:

  1. Monogramy sa sliczne, pieknie wykonane , a dzieki temu ze nie maja typowo swiatecznego koloru i motywu pasuja przez caly rok, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto mówi że nie pasuje? Ubierz choinkę w ozdoby tago koloru a zobaczysz jaka będzie piękna.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam monogramy..i sama swego czasu sporo ich robiłam,,,są sliczne:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Od zawsze podobały mi się monogramy!!! Twoje są super i super, że fioletowo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak nie pasuje jak pasuje:d super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne monogramy i w pięknych kolorach !
    , a ja uważam ,że do świat pasuje , bo moje święta są w srebrze i fiolecie ,:)) a co ...;p
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jesli nie, po świętach wszystkie dekoracje znikną, a moje serduszka będą mogły wisieć cały rok:))

      Usuń
  7. Święta we wszystkich kolorach tęczy:))) A właściwie dlaczego nie? Zawsze są piękne:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Święta prawda- ZAWSZE są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne! Czy może być piękniejszy prezent od tego, który wykona się własnoręcznie? Poświęca się czas, myśli, uwagę - bezcenne.
    Lawendowo-błękinta gama kolorystyczna bardzo mi się podoba. Jest jednocześnie zimowa i ponadczasowa.

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę :))),jak się rozochociła to ruszyła z masowa produkcją:)))))
    I bardzo dobrze bo Twoje maleństwa przyciągaja oczy.
    Nigdy nie kochałam fioletów a tu proszę ;trafione i ze smakiem połączenie kolorów tworzą prawdziwy urok.
    A szczypta Serduszka ,gram myśli i dwie łyżeczki Miłości od ofiarodawczyni,które migoczą między niteczkami dodają im jedynego uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze,że jesteś- PROMYCZKU:)))))

      Usuń
  11. To moje kolory, więc mnie się podoba niezależnie od świąt :)...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo pozostawione przez Was w komentarzach, za czas
postom poświęcony...:)