poniedziałek, 6 stycznia 2014

Bukiet wstążeczkowy cz.II

Witajcie, Kochani;)
Wydawało mi się,że niewiele
mam do zrobienia przy moim bukiecie...
Jakże się myliłam...
Właśnie go skończyłam:) 
Oto i on.
Jeszcze ciepły...












Bukiecik nie jest identyczny,
dodałam nieco elementów,
szczególnie w górnych partiach...
Przyznam,że to przyjemna, ale dosyć mozolna
i żmudna praca.
Drobne kwiaty polne są naprawdę wyzwaniem,
szczególnie dla kogoś z tak małym
doświadczeniem , jak ja.
Jedno wiem na pewno,
następna praca będzie mniejsza,
tak dla odpoczynku...
Miłego popołudnia, Kochani:)
Wasza M.Arta








31 komentarzy:

  1. Wiem dobrze ile to kosztuje pracy, ale warto, naprawdę warto. Wyszło przecudnie, aż sie dusza cieszy, bo to niesamowite, ze tak wygladają Twoje poczatki. Zrób coś małego, zeby się nie zniechęcić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Twoje słowa, Danusiu uskrzydlają mnie:)
      Posłucham mistrza i wezmę się za coś małego!
      Buziaki:)

      Usuń
  2. Oczu nie moge oderwać od tych wstażeczkowych Twoich haftów.Cóż za podobieństwo kwiatów haftowanych z tymi w naturze.Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy, sama cały czas spoglądam kątem oka i...nie mogę uwierzyć:-)

      Usuń
  3. To jest piękne! Serio to są Twoje początki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak!
      W ostatnich kilku postach moje początki się zawierają...
      Dorobek skromny na razie...

      Usuń
  4. O Matulu widac jak dużo pracy włożyłaś w to dzieło :) przepiękny bukiet !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież to dzieło piękniejsze od obrazu i jeszcze w trójwymiarze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym tak zaczynać :))) Dla mnie to mistrzostwo świata! Bukiet jest przepiękny, wygląda bardzo naturalnie, ale zdaję sobie sprawę ile to pracy wymaga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za tak miłe słowa:)
      Ciągle to powtarzam, ale sama jestem zdumiona efektem...
      Kiedy sobie przypomnę pierwszy kontakt ze wstążką (jakieś 7 haftowanych projektów temu), to była masakra!

      Usuń
  7. Piękny Martuniu dużo wstążeczek ci poszło ale warto było jest pięknie wiosenny buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekna i pracochłonna praca, wiem ile wysiłki kosztuje taki haft, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny bukiet!
    Podziwiam Twoje początki i aż się boje co będzie później;)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę też się boję, ale zgoła z innego powodu, niż TY...
      Na brzegu woda jest płytka, ale po kilku krokach już nie...

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Nie masz czego się bać,Ty już pięknie pływasz;)))

      Usuń
    3. No, jeśli o pływanie chodzi, to pływam już od dziecka;)

      Usuń
  10. Dech zapiera, cudowny ten bukiet, aż trudno uwierzyć, że to początki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny!! Wyobrażam sobie ile pochłonął czasu.. Jestem pod ogromnym wrażeniem :)
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Oliwka

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały bukiet. Bardzo realistycznie wyglądają te płatki na samym dole. Nawet nie chcę sobie wyobrażać ile czasu zajmuje stworzenie tak cudnej pracy. Naprawdę podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? z przerwami kilka dni, może tydzień...

      Usuń
  13. Nie pytam o czas jaki potrzebowalas na to cudo. Nie pytam jak to zrobias. Powiem tylko , ze Cie podziwiam - to dzielo jest wspaniale. Pozdrawima Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwycam się bez końca!!!! Podziwiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja. Piękna praca, każdy szczegół, kwiatek wymaga dokładnego i uważnego oglądania.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo pozostawione przez Was w komentarzach, za czas
postom poświęcony...:)