środa, 23 stycznia 2013

Ego, zima i bukiet poziomek

"Ludzie różnią się przez to co pokazują
i są podobni przez to, co ukrywają"
Paul Valery

Długo wyczekiwany,wszechobecny puch,
pokrył bielą całą brzydotę .
Jest czysto, cicho i pięknie.
Zamknięta z powodu mrozów i śniegu w domu,
porządkując zdjęcia,
 znalazłam jedno, które wprawiło mnie
 w radosno-nostalgiczny nastrój.
Było wczesne lato.
W oczekiwaniu na wizytę koleżanki,
 zerwałam dla niej kilka gałązek
poziomek z dorodnymi owocami 
i wstawiłam je w maleńki wazonik.
Specjalnie dla niej, by było jej
bardziej miło.
By czuła,że jest oczekiwana.
Tak się też stało.
Rozczuliła się.

Tak jak ja dzisiaj,
kiedy to wspominam...
Jest środek zimy.
Czemu właśnie dziś o tym wspominam?
Czemu właśnie dziś przypomniało mi się
to zdarzenie z lata?
Tęsknota to sprawiła,
za Słońcem, latem,ciepłem,
soczystą zielenią traw i liści,
feerią barw kwiatów,
spacerami nad staw i rzekę z Sidą i Pederką
wycieczkami rowerowymi
 w nieznane miejsca...
Tęsknota za końcem oczekiwania.
Nie tylko na ciepło i na lato.






"Życie kiedyś w końcu się zacznie.
Lecz na narodziny do bycia sobą
czeka się czasem tak długo!
Istnieć to nie wszystko.
jak żyć w zgodzie z sobą?
Jak opuścić to Ja-więzienie
w którym się dusimy
i odnaleźć Ja-skrzypce
na których w spokoju nauczylibyśmy się grać?
Jak po prostu
odkryć siebie, docenić, zbudować?
Poczucie własnej wartości,
jego naturę,potrzeby i istotę-
wszystko to można zrozumieć.
Można się tego również nauczyć.
Jeśli życie, szczęście, los
nie ofiarowały nam wcześniej
tej nauki,
zawsze możemy się jej podjąć,
lub pociągnąć dalej,
niezależnie od wieku.
Choćby teraz.
Żeby uczynić swe życie
piękniejszym i pełniejszym."

(Christopher Andre`
Niedoskonali, wolni, szczęśliwi)


Uczyńmy to niezwłocznie.
Z uśmiechem na twarzy.
Przecież nam
z nim do twarzy! 

Miłym do miłego:))


34 komentarze:

  1. Mnie też rozczulił ten poziomkowy bukiecik:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. do wiosny juz bliżej niż dalej :) damy radę

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie miejsca jak Twoje, droga M.Arto, sprawiają, że fakt posiadania jakiejś tam wrażliwości ;) (która w życiu raczej mi przeszkadza, niż służy) zyskuje i wartość, i sens.
    Bo kiedy czytam Twoje posty, zastanawiam się nad kwestiami, które godne są zastanowienia. I cieszy mnie to, i uszlachetnia, i wzrusza :)

    Być może to czar poziomek i kwiatów (zniewalający w środku mroźnej zimy), być może podziw dla Twej inicjatywy podkreślenia wizyty przyjaciółki w tak oryginalny, a zarazem bezpretensjonalny sposób sprawiły, że poczułam proustowski klimat :)
    Bo Twym poziomkowym reminiscencjom towarzyszy garść świeżych refleksji - a to inspiruje!

    Pewnie dlatego, zamiast jak zwykle tracić czas przed komputerem, odnalazłam i czas, i natchnienie, by marzyć :) Dziękuję.

    Pozdrawiam Cię M.Arto tym cieplej, im bardziej sroży się zima :)

    p.s. mam cykl Prousta z tego samego wydawnictwa, co książki na Twej fotografii. To dodatkowa przyczyna skojarzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciszy, którą zakłócam strojeniem swich Ja- skrzypiec dociera do mnie inny odgłos...
      Czyżby to Twoje Ja-skrzypce?
      Pięknie brzmią...współgrają...kontemplują
      poszukiwaniem straconego czasu...

      Usuń
    2. Dziś
      macham skrzydłami
      w geście pozdrowienia

      Usuń
  4. Jeszcze chwila i znowu będą poziomki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadzieję niesiesz, Olu:))
      Dzięki Ci za nią...

      Usuń
  5. Poprawiłaś mi humor tymi darami lata. Strasznie mi go brakuje.
    A ja poziomki sadzę na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzięczne zajęcie- i humor i sadzenie poziomek na balkonie:))
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  6. Oj chce sie już ciepełka, a zima na całego. Poziomeczki pysznie i słodko wyglądają. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Cię pozdrawiam...poziomkowo

      Usuń
  7. skąd wiesz ,że kocham poziomki ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w taki zaczarowany dzień, jak ten,
      wiem WIĘCEJ niż zwykłam...

      Usuń
  8. Słonecznie u Ciebie :) Uwielbiam poziomki

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja chcę już wiosnę:)teraz jest najgorszy czas styczeń-luty taki zimny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny bukiecik poziomek :) brakuje słońca... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po Twojej czapeczce widać,że słońca brakuje...

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. uwiecznione na fotografii na zawsze,choć dawno ich nie ma;podobnie jak wiosny:)

      Usuń
  12. wiosną zapachniało :) a pierwszy cytat taki prawdziwy, taki prawdziwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i na razie zapachem musimy się zadowolić :)

      Usuń
  13. Marto jesteś niesamowita :)))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to z powodu poziomek, czy tak w ogóle?
      Buziaki, Agnieszko

      Usuń
  14. Jakie piękne wiosenne akcenty :) Mimo, że śnieg ma swój urok zrobiło mi się tęskno za wiosennymi barwami i zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czym sroższa i dłuższa zima, tym większa tęsknota za wiosną:)

      Usuń
  15. Ja lata nie lubie.. kojarzy mi sie z goracem i sucha trawa.. ale na wiosne czekam z coraz to wiekszym utesknieniem... Rozmarzylam sie czytajac Twojego posta :-) sciskam cieplutko, agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie wiosna to też najpiękniejsza pora roku:)
      serdeczności
      M.Arta

      Usuń
  16. Ależ u Ciebie cieplutko i smacznie...mogłoby już być ciepło....
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. "Przy­jaciele są jak ciche anioły, które pod­noszą nas, gdy nasze skrzydła za­pom­niały jak latać."

    I mnie tęskno do wiosny i... do przyjaźni...
    Wiosna nadejdzie już niedługo a przyjaźń?? Wróci??

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo pozostawione przez Was w komentarzach, za czas
postom poświęcony...:)